Podstawy podstaw

...czyli najczęściej zadawane pytania

Aby zapobiec rozmaitym niedomówieniom i nieporozumieniom, umieściłam tutaj swoiste "co jest co", mające wyjaśniać najprostsze kwestie wyjaśniające pokrótce cały temat dla kompletnych laików, typowe wątpliwości i rozmaite kwestie nazewnictwa.

Co to jest to czarownictwo, czarostwo, neopogaństwo czy wicca?

Neopogańskie czarownictwo (obecna forma słownikowa, w wersji archaicznej czarostwo, ang. Witchcraft) jest to współczesna, neopogańska (czyli nawiązująca do wierzeń przedchrześcijańskich) religia naturalna, honorująca cykle zachodzące w przyrodzie, najczęściej słoneczne lub wegetacyjne czy księżycowe. Nazwa wywodzi się od użycia magii w celach sakralnych oraz z nawiązania do kulturowego archetypu wiedźmy/czarownicy jako nośnika praktyk religii przedchrześcijańskich. Wicca jest jednym z najwcześniejszych i najbardziej znanym z odłamów czarownictwa. Właściwe wicca (zwane tradycyjnym) jest religią inicjacyjną, wywodzącą swą linię do założyciela Geralda B. Gardnera, aczkolwiek ze względu na popularność tej nazwy zaczęto (myląco) poprzez "wicca" określać wszelkie pokrewne odłamy. Najbardziej znane w Polsce jest tzw. "wicca eklektyczne", czyli czarownictwo biorące swój początek w książkach na temat wicca. Nie jest również rzadkie określanie generalnie neopogańskiego czarownictwa mianem wicca, jednak wszystkie te terminy są skrótowe i będące uproszczeniem na "wicca i tym podobne".

Czy czarownictwo/wicca to jakaś sekta, czciciele szatana, faszyści, itp?

Przede wszystkim czarownictwo ani wicca nie stanowi jednolitej organizacji (ani nawet jednolitej religii, a zbiór zbliżonych) a tym samym z definicji nie może być sektą. Czarownice i czarownicy to z reguły normalni ludzie, aczkolwiek nie można wykluczyć, że jak w każdym środowisku i w tym nie znajdzie się jakaś czarna owca. Czarownictwo generalnie rzecz biorąc nie nawiązuje jednak do mitologii chrześcijańskiej i nie uznaje takich bytów jak jednoznaczne wcielenie dobra czy zła, a tym bardziej czczenia zła wcielonego (bo niby po co?). Bogowie w religii naturalnej wywodzą się z sił naturalnych, zjawisk życiowych, itp. i nigdy nie posiadają tylko jednej strony. Jeżeli chodzi o wartości etyczne, to czarownice przede wszystkim są ludźmi i w zdecydowanej większości wyznają wartości humanistyczne, ogólnoludzkie, takie jak i cała cywilizacja z której pochodzą. Czarownictwo nie ma też nic wspólnego z jakimikolwiek ruchami politycznymi, praktykują je ludzie o najróżniejszych przekonaniach politycznych i społecznych. Jako mniejszość religijna czarownice i czarownicy są jednakże zwykle wrażliwi na problemy tolerancji i statystycznie rzadziej bywają ksenofobiczni.

Czy czarownictwo/wicca to po prostu uprawianie czarów, magia naturalna lub "Biała Magia"?

Czarownictwo definiowane jako "neopogańskie czarownictwo" jest religią praktykującą użycie czarów w celach sakralnych, więc jest pojęciem szerszym niż "czarowanie". Oczywiście samo "czarownictwo" nie jest słowem jednoznacznym i w odpowiednim kontekście może oznaczać "sztukę czarów", ale w kontekście religijnym prawie zawsze oznacza to tę konkretną religię i takoż jest używane na tej stronie (jak i wielu innych źródłach) chyba że wyraźnie zaznaczę inaczej. Po angielsku rozróżnia się to pisząc "Witchcraft" z dużej litery mając na myśli religię bądź z małej mając na myśli praktykę. To samo wyjaśnienie aplikuje się do magii naturalnej jako jednego z rodzajów czarowania. Magia naturalna (czyli odwołująca się do zjawisk przyrodniczych) jest zwykle praktykowana przez czarownice, ale nie oznacza to, że każda osoba praktykująca magię naturalną jest neopogańską czarownicą czy wikaninem.

"Biała Magia" z kolei to popularna, aczkolwiek strasznie nieprecyzyjna i uproszczona nazwa na magię dobroczynną bądź też nieszkodliwą. Po pierwsze, jak już było powiedziałane wyżej, czarownictwo, pomimo używania magii, nie ogranicza się tylko do "po prostu" uprawiania magii. Po drugie, czarownice nie dzielą magii jednoznacznie na "białą/czarną" czy "dobrą/złą" tak jak nie określają tak noża kuchennego czy poduszki (jedno i drugie może służyć do bardzo przyziemnych czynności jak i zabicia kogoś). Magia jest narzędziem, które może być wykorzystana mądrze albo głupio. Czarownica więc, jak każdy człowiek, musi przede wszystkim posiadać trochę oleju w głowie i wiedzieć, co zrobić kiedy. Świat nie jest czarno-biały i istnieje w nim nieskończoność możliwości, a w każdej "to właściwe" działanie może być zupełnie inne, czasami bardzo odmienne od "typowych" definicji. Konsekwencje pokażą, czy wybór był słuszny i to jest jedyna, ale żelazna zasada magii (jak i wszelkich decyzji w życiu).

Czy katolik może praktykować neopogańskie czarownictwo/wicca?

Nie, jeżeli ma to mieć jakiekolwiek ręce i nogi. Po pierwsze, według oficjalnej doktryny Kościoła Rzymskokatolickiego (jak również według tradycyjnych protestantów) wszelkie "praktyki magiczne" są grzechem. Po drugie, neopogańska wizja świata nie pokrywa się z wizją chrześcijańską. Chrześcijanie uważają, że Bóg jest oddzielny od świata, jest jego stwórcą, podczas gdy świat jest jego stworzeniem. Typowym podejściem neopogańskim jest zaś założenie, że bogowie są częścią świata bądź są z nim tożsami. Jeżeli ktoś czuje taką potrzebę, może jednak tworzyć chrześcijańską wersję czarownictwa, ale byłoby to coś nie będącego ani neopogaństwem (ze względu na chrześcijańskość doktryny) ani ortodoksyjnym chrześcijaństwem (ze względu na użycie magii).

Czy czarownictwo/wicca to ruch New Age?

New Age (Nowa Era) to nie jednolity ruch, ale ogólne określenie na tworzenie czegoś w stylu futurystycznej duchowości opartej na eklektycznej mieszance rozmaitych systemów z paroma ideami chrześcijańskimi z dorzuconymi wszelkimi paranaukami (stosowanie medycyny alternatywnej, kryształów, Feng Shui, jogi, wiara w UFO, itp.). Generalnie podstawowym wyróżnikiem New Age jest (jak sama nazwa wskazuje) dążność do powstania nowej, utopijnej epoki, w której ludzkość będzie żyła długo, szczęśliwie, zostanie zabrana przez cywilizację pozaziemską, zostanie półbogami, i tym podobne klimaty. Innymi słowy: szeroko pojęty rewolucyjny idealizm. Podstawową różnicą pomiędzy New Age a neopogaństwem generalnie (w tym czarownictwem i wicca), jest różnica doktrynalna: neopoganie uznają świat jakim jest i nie mają raczej skłonności mesjanistycznych. Poza tym o ile New Age sięga w przyszłość, neopogaństwo generalnie koncentruje się na przeszłości, aby przyszłość wyniknęła dość naturalnie z tego co było. Stąd też u neopogan jako ogółu dużo większy szacunek do dotychczasowego dorobku myśli ludzkiej (w tym tradycyjnej nauki) i dość daleko posunięty sceptycyzm do New Age. Nie oznacza to jednak, że nie zdarzają się czarownice o innym podejściu, natomiast bynajmniej nie jest to charakterystyka całego ruchu.

Czy czarownictwo/wicca to "najstarsza religia"?

Mit ten swój żywot wywodzi z dzieł Margaret Murray, w której twierdzi ona, że czarownictwo było zwalczane przez chrześcijaństwo jako pozostałości tzw. "Starej Religii". Jest to klasyczna półprawda - owszem, w niektórych praktykach określanych czarowniczymi można zauważyć pozostałości dawnych religii, natomiast w żaden sposób nie można powiedzieć, że czarownice to to samo co dawni poganie. Religie ewoluują i zmieniają się wraz z upływem czasu, nie istniało nawet coś takiego jak "religia pogańska" (tylko różnych grup kulturowych w różnych okresach czasu), nie mówiąc o istnieniu jakiejkolwiek "najstarszej religii" nawet w czasach pogańskiej Europy. Kiedy urywa się ciągłość historyczna, cywilizacja, sposób życia, rozwój nauki i kultury przeganiają religię i po jakimś czasie jej ponowne przywrócenie staje się po prostu niewykonalne. Co najwyżej przeżywają jej jakiejś ślady - praktyki i poglądy winkorporowane w inną religię, zeświecczone bądź fragmentaryczne, czasami zamienione w przesąd.

Na takich resztkach właśnie opiera się współczesne neopogańskie czarownictwo, aczkolwiek jest ono właśnie współczesne. Zostało stworzone z fragmentów przetrwałej wiedzy na bazie XIX-wiecznych idei romantycznych (szukanie zaginionej wiedzy, poszukiwanie balansu dla idei oświeceniowych, itp.) z dodatkiem myśli panteistycznej, naleciałości magii ceremonialnej, literatury (Robert Graves), konceptów religioznawczych (pankulturowa Bogini Matka, itp.), filozofii (Carl Jung), itp. Naprawdę nie sądzę, aby jakikolwiek współczesny człowiek chciał wierzyć dokładnie w to, w co wierzono dziesiątki stuleci przed nim, albo, jak niektórzy lubią sięgać, w czasach neolitu.

Czy ofiary "polowań na czarownice" miały związek z dzisiejszym czarownictwem/wicca?

Przede wszystkim, skoro takie czarownictwo jakie znamy jest religią współczesną, to nikt z XVI czy XVII wieku nie mógł takowej wyznawać. Po drugie, nagonka miała charakter przede wszystkim polityczno-społeczny i była rodzajem masowej histerii wymierzonej na oślep głównie w płeć piękną, aczkolwiek nie tylko. Wszelkie związki tych procesów z ówczesnymi praktykami czarowniczymi, religijnymi bądź nie (o ile jakiekolwiek w ogóle wtedy istniały), mogły być co najwyżej przypadkowe. Stąd też doszukiwanie się korzeni w czasach stosów jest raczej romantycznym mitem bądź ogólnie pojętym symbolem, a na pewno nie faktem historycznym. Niestety jest to symbol nadużywany i często błędnie zawłaszczany.