Rozstaje wśród ścieżek inspirowanych Naturą

Czy czcicie swoje własne święta?

Astronomiczne, klimatyczne, agrarne

Czy czcicie swoje własne święta?

Wpisautor: Aker » Pt, 28 wrz 2007, 19:05

Nie mam nic przeciwko wiccańskim, popularnym świętom jak Beltain czy Samhain. Jednak Celtowie nie są dla mnie jakąś wielką inispiracją, a większość tych świąt pochodzi właśnie z ich religii.
Czy sami wymyślacie jakieś swoje, indywidualne święta oprócz tych, które znaja wszyscy?
Avatar użytkownika
Aker
 
Wpisy: 126
Dołączył(a): N, 23 wrz 2007, 16:48

Wpisautor: Gerich » So, 29 wrz 2007, 12:17

oczywiście. Ja np. swietuje każdą środe i piątek.
"Większość czarownic nie wierzy w Bogów. Wiedzą naturalnie, że Bogowie istnieją. Czasem ubijają z nimi różne interesy. Ale nie wierzą w nich. Zbyt dobrze ich znają. To tak jakby wierzyć w listonosza"
Avatar użytkownika
Gerich
 
Wpisy: 189
Dołączył(a): Śr, 7 lut 2007, 01:43

Wpisautor: nigela » So, 29 wrz 2007, 14:30

:> ja zwłaszcza piątek a jak dobrze idzie to i sobota bywa święta
Avatar użytkownika
nigela
 
Wpisy: 21
Dołączył(a): Wt, 14 mar 2006, 00:45
Lokalizacja: Łódź

Wpisautor: Aker » So, 29 wrz 2007, 18:22

Podobnie jak ja. Może to dlatego, że piątek to mój ulubiony dzień...
Avatar użytkownika
Aker
 
Wpisy: 126
Dołączył(a): N, 23 wrz 2007, 16:48

Wpisautor: Szerszen » So, 29 wrz 2007, 20:29

I znow wyjdzie na to ze wyznawcy Mojzeszowi wiedzieli swietnie co robili...
I rede thee, Loddfafnir! and hear thou my rede,-
Profit thou hast if thou hearest,
Great thy gain if thou learnest:
If evil thou knowest, as evil proclaim it,
And make no friendship with foes.
Avatar użytkownika
Szerszen
 
Wpisy: 515
Dołączył(a): Wt, 1 lis 2005, 20:02

Wpisautor: Gerich » So, 29 wrz 2007, 22:41

mnie sie tylko troche te posty srodowo piatkowe nie podobaja ale mozna przywyknac.
"Większość czarownic nie wierzy w Bogów. Wiedzą naturalnie, że Bogowie istnieją. Czasem ubijają z nimi różne interesy. Ale nie wierzą w nich. Zbyt dobrze ich znają. To tak jakby wierzyć w listonosza"
Avatar użytkownika
Gerich
 
Wpisy: 189
Dołączył(a): Śr, 7 lut 2007, 01:43

Wpisautor: Keira » N, 7 paź 2007, 15:01

Rotfl :lol:

A tak już serio to ja mogę powiedzieć, że obchodzę swoje urodziny. W sensie nie tylko świętowania urodzin wśród bliskich, zazwyczaj robię coś w rodzaju jakiegoś rytuału, sama, jakieś podsumowanie kolejnego roku życia... w zależności od tego co potrzebuję.
"You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.
Avatar użytkownika
Keira
 
Wpisy: 56
Dołączył(a): Wt, 3 sty 2006, 00:36
Lokalizacja: Warszawa i Kraków

Wpisautor: Gerich » N, 7 paź 2007, 17:48

Hihih ja napisalem powaznie o tej srodzie i piątku a ludzie zrobili off top. Po prostu na wsi na której sie wychowalem wiekszosc ludzi to prawoslawni i stąd w srode i w piatek sie posci (zadnego miesa, mleka, jajek itp). Nawet szeptucha wtedy nie przyjmuje. Urasta to do rangi malego swieta. Z prawoslawiem juz dawno sie nie identyfikuje ale srodowo-piątkowe posty jakos mi zostaly do dzisiaj.

A tak już serio to ja mogę powiedzieć, że obchodzę swoje urodziny. W sensie nie tylko świętowania urodzin wśród bliskich, zazwyczaj robię coś w rodzaju jakiegoś rytuału, sama, jakieś podsumowanie kolejnego roku życia... w zależności od tego co potrzebuję.


kiedyś (w sumie to nie tak dawno no ale) jak dzieci bardzo często umieraly to każde urodziny były takim wlasnie swietem. Czesto zapraszano miejscową szeptunke/szeptucha/czarownice celem odprawienia stosownego gusla coby dziecko sie dobrze rozwijalo. Dzisiaj wszelkiego rodzaju swieta (pierwsza komunia, 18 urodziny itd) są bardzo komercyjne i otoczka "magiczna" poszla do kosza.
"Większość czarownic nie wierzy w Bogów. Wiedzą naturalnie, że Bogowie istnieją. Czasem ubijają z nimi różne interesy. Ale nie wierzą w nich. Zbyt dobrze ich znają. To tak jakby wierzyć w listonosza"
Avatar użytkownika
Gerich
 
Wpisy: 189
Dołączył(a): Śr, 7 lut 2007, 01:43

Wpisautor: gwen » Pn, 8 paź 2007, 19:58

moim świętem prywatnym są urodziny.
nie mam jednak zadnego rytuału..
pojawia się czas przemyśleń, rozliczeń..podsumowań.
Ciśnienie dobijające, ale w sumie w ogólnym rozrachunku nie wyszło najgorzej.
W tym roku, niedawno całkiem, jako dziecię jesieni, kończyłam ćwierćwiecze na tym padole, w tym wcieleniu...
o rany... cieżka czapa że tak powiem
ale przemyślenia dobrze mi zrobiły.
dawno już nie miałam czasu podumać ot tak sobie
ostatni długi okres w moim życiu to czas przemian życiowych, wywalenia z rodzinnego gniazda za duzego pisklaka, czas intensywnej pracy, wcale nie nad sobą, lecz li i jedynie czysto materialnie zarobkowej, czas nauki, czas biegania, imprez, i pracy i pracy
w kółko coś
i w końcu postanowiłam zajrzeć do starych maili, odgrzebać stare posty i powiadomienia...
kuknąć stare forum, na którym jedynie bogowie pamiętają ,kiedy tu byłąm po raz ostatni
(no i admin - ale to w necie w zasadzie na to samo wychodzi ;D )
jesień to dorba pora na urodziny, czas refleksji egzystencjalnych zbiega się samoistnie z najwłaściwszą ku temu porą roku

urodziny to jakieś kuriozalne połaczenie kalorycznych tortów i obcałowujacej rodziny z przejmującą tęsknotą za matczynym łonem i odnajdowaniem w sobie ten raz na rok - jakiegoś cholernego księgowego . Śpiewają ci, żar świeczek pali w twarz, z biegiem lat coraz bardziej, a człowekowi skacze ciśnienie - czego se tu życzyć? szybko? co mi najpotrzebnijsze? co dla mnie najważniejsze??..

jejku..nie lubię
nie lubię takich cezur, podsumowań, rozliczeń, bolą ale nakręcają. a ja się chyba jak głupia tej konfrontacji z rzeczywistością po prostu boję

tylko właściwie czemu?...
Avatar użytkownika
gwen
 
Wpisy: 15
Dołączył(a): Pt, 25 lis 2005, 04:03
Lokalizacja: posen

Re: Czy czcicie swoje własne święta?

Wpisautor: Chimaira » Wt, 9 paź 2007, 20:43

Aker napisał(a):Nie mam nic przeciwko wiccańskim, popularnym świętom jak Beltain czy Samhain.


DUH!
I nic więcej nie powiemmm...

Aker napisał(a):Czy sami wymyślacie jakieś swoje, indywidualne święta oprócz tych, które znaja wszyscy?


Oczywiście. Każdy student wie, że każda wolna chwila jest świętem, każde rektorskie to wręcz Dionizje Wielkie. :P
Sings We A Dances Of Wolfs, Who Smells Fear And Slays The Coward.
Sings We A Dances Of Mans, Who Smells Gold And Slays His Brother.
- Pagan Saying
Avatar użytkownika
Chimaira
 
Wpisy: 159
Dołączył(a): Pn, 2 sty 2006, 22:16
Lokalizacja: Universe

Wpisautor: Morven » Cz, 11 paź 2007, 09:35

Keira napisał(a):Rotfl :lol:

A tak już serio to ja mogę powiedzieć, że obchodzę swoje urodziny. W sensie nie tylko świętowania urodzin wśród bliskich, zazwyczaj robię coś w rodzaju jakiegoś rytuału, sama, jakieś podsumowanie kolejnego roku życia... w zależności od tego co potrzebuję.


Tak, ja też bardzo świętuję swoje urodziny. W zasadzie nie ma dnia w roku, który świętowałabym bardziej. Jest to dla mnie odpowiednik chrześcijańskiej Wigilii. Bo mam to szczęście (???), że obchodzę urodziny dokładnie w Samhain. To sprawia, że mam do tego święta - i w ogóle do całego Koła Roku - bardzo osobisty stosunek. Samhain to nowy rok i jednocześnie początek mojego życia. Od tego dnia zaczęło się wszystko. Stary ogień zgasł, nowy zapłonął.
Ty, który mnie czytasz - czy jesteś pewny, że znasz mój język? (J.L. Borges)
Avatar użytkownika
Morven
 
Wpisy: 40
Dołączył(a): Pn, 5 kwi 2004, 13:30
Lokalizacja: Warszawa

Wpisautor: Małgorzata Marta » Cz, 11 paź 2007, 14:16

Moja siostra jest w podobnej sytuacji, jej urodziny przypadają w zwyczajowe Imbolc. ;)

Sprawą dyskusyjną pozostaje jednak, kiedy obchodzi się Festiwale Ognia. Czy w terminie zwyczajowym, konkretnie ustalonej z góry dacie - myślę, że wtedy dostrajając się do egregora, zbiorowego umysłu innych świętujących tego dnia, czy dostrajając się do zmian w naturze w skali mikro - czyli zmian we własnym otoczeniu, w przyrodzie, we własnym samopoczuciu, przestrajającym się na bardziej wiosenne czy bardziej zimowe, czy jesienne, czy letnie obroty (wtedy data świętowania nie jest w żaden sposób ustalona), czy w końcu dostosowując się do zmian w skali makro (bo w końcu planetka zwana Ziemią też jest tylko częścią Natury, a nie jej siedliskiem lub oderwaną od reszty całością), czyli uczestnicząc niejako w obracaniu Koła - w terminie astronomicznym - a więc dokładnie w połowie czasu między Przesileniem a Zrównaniem, w połowie drogi Słońca między dwoma świętami solarnymi, liczonej w stopniach ekliptyki (więcej na ten temat na stronie http://www.archaeoastronomy.com/2007.shtml), lub w dniu, w którym Słońce wchodzi w 15 stopień danego znaku Zodiaku . Ja przychylam się do schematu związanego z drogą Słońca, dlatego Festiwale Ognia nie mają dla mnie konkretnej, raz na zawsze ustalonej daty - to święta ruchome, podobnie zresztą jak ruchome są Zrównania i Przesilenia. Zresztą są grupy stosujące jeszcze bardziej skomplikowane, wręcz karkołomne metody wyliczania ich terminu - jak choćby najbliższa Pełnia/Nów po terminie zwyczajowym (to już dla mnie zbyt piętrowa konstrukcja, chociaż w sumie ma sens, łącząc cykl solarny z lunarnym), czy - jak robi to zresztą jedna z grup od których się uczę - w zależności od położenia Słońca w stosunku do konkretnych elementów danego krajobrazu (jak tutaj: http://www.druidschool.com/site/1030100/page/472352), to ostatnie ma jednak sens dla ludzi zamieszkałych na danym terytorium i ze zmianami na tym terytorium zachodzącymi w Naturze zestrojonych. Co kto woli i wybiera, dla mnie największy sens ma świętowanie w "sztywno" astronomicznych terminach, tak jak zostało to wyszczególnione na stronach archaeoastronomy. Oczywiście dla mnie prywatnie, inni mogą wybierać inaczej, w zależności od tego, jakie akcenty mają dla nich większe znaczenie.

Święta Koła, z którym jestem bardzo silnie zestrojona, podobnie zresztą jak z cyklem lunarnym, trudno uznać za moje prywatne. Z prywatnych znaczące są dla mnie również urodziny, będące pewnego rodzaju zamknięciem (i otwarciem nowego) cyklu toczącego się obok Koła i pod jego wpływem, ale z akcentami w jakiś sposób od niego odrębnymi, urodziny tych, którzy są mi bliscy i kilka bardzo prywatnych rocznic, a więc cykl nieco sztuczny, tak jak do pewnego stopnia sztucznym tworem jest kalendarz gregoriański, w którym funkcjonujemy...
powaga jest obrządkiem ciała
wymyślonym, by ukryć niedostatki ducha


J. de la Rochefoucauld
Avatar użytkownika
Małgorzata Marta
Moderator
 
Wpisy: 262
Dołączył(a): Pn, 31 paź 2005, 14:40
Lokalizacja: Warszawa

Wpisautor: Drakonaria » Wt, 16 paź 2007, 21:35

Ja obchodzę kilka "dodatkowych" swiąt (w stosunku do 8 z Koła). Są to głównie święta wyznaczane przez jakieś zjawiska - np. pierwszy śnieg, deszcz po długiej suszy. Czasami moje własne święto wyznacza miejsce - np. każde wejście na Babią Górę. Mam do niej wielki sentyment i niesamowite wspomienia (rzekłabym mistyczne - każdy kto widział wschód na Babiej, po nocnej wędrówce na nią, wie o czym mówię - tam kolana same się uginają przed Naturą i aż się prosi o rytuał). Poza tym owszem, swoje urodziny.
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni
Avatar użytkownika
Drakonaria
Moderator
 
Wpisy: 262
Dołączył(a): Cz, 19 sty 2006, 09:38
Lokalizacja: Kraków

Wpisautor: hefeystos » Pt, 10 lip 2009, 23:07

Ja już szykuje się do Święta Plonów to dopiero za dwa miesiące, a już od 20 lipca będzie tydzień Peruna i zastanawiam się co zrobić by to uczcić.
hefeystos
 
Wpisy: 10
Dołączył(a): Śr, 20 sie 2008, 20:47
Lokalizacja: Warszawa


Powrót do Święta

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron