|
Ogólnie o odrodzeniu pogaństwa przez pryzmat współczesnej "religii Ziemi".
Regulamin działu
Dyskusje dotyczące pogaństwa jako ogółu, a nie konkretnych odłamów.
autor: Silidan » Cz, 24 cze 2010, 09:02
We wtorek i w środę, gdy pracowałem sobie w warsztacie, to zastanawiałem się nad następującą kwestią: skoro można oddawać cześć i składać ofiary "siłom" tak abstrakcyjnym jak żywioły (a przynajmniej dla mnie Empedoklesa koncepcja jest abstrakcyjna), to czemu nie czcić takiej grawitacji? Albo w ogóle tzw. oddziaływaniom podstawowym? Ponoć niektórzy oddają cześć entropii (tró  madafaka magia chaosu), która powolutku, acz systematycznie dotyka wszystkiego. W sumie nie bardzo jestem w stanie wymyślić jak miało by to w praktyce wyglądać. Niby wiadomo, można próbować "łapać kontakt", ale osobiście bym się trochę bał - skoro coś kształtuje wszechświat, galaktyki, układy gwiazd, planety, życie na nich i atomy, to człowiek raczej jest nic nieznaczącym pierdem na wietrze, a pewnie nawet i nie tym. Z drugiej strony "goły" kult nauki i wiedzy, nacechowany zachwytem to chyba za mało - znam wiele osób które tak mają, lecz podpinają to pod różne "wiary" np. chrześcijaństwo czy ateizm (a raczej scientyzm). Ma ktoś jakiegoś pomysła jak temat ugryźć?
-

Silidan
-
- Wpisy: 48
- Dołączył(a): Pn, 31 maja 2010, 22:08
- Lokalizacja: Tarnów/Kraków
autor: Drakonaria » N, 27 cze 2010, 22:17
Tak jak Ci mówiłam wczoraj temat bardzo ciekawy, ale ciężko go ugryźć. Bo faktycznie u mnie od razu pojawia się pytanie - no czemu ludzie tego nie robią? No czemu? Teoria 1)  I tak jak mówiłam, jedną z rzeczy, która przychodzi mi do głowy jest to, że ludziom ciężko czcić w kontekście religijnym rzeczy, które wydają się im zrozumiałe. A taka grawitacja wydaje się być zbyt swojska, doświadczana na co dzień, bez (wydawałoby się) nadbudowy teoretycznej (w sensie jakiegoś ezo-mezo  ), a przez to zbyt należąca do profanum w pewnym sensie. Można powiedzieć, że np. deszcz też jest dobrze rozumianym zjawiskiem, a przecież ma mnóstwo konotacji religijnych, ale wydaje mi się, że różnica tkwi w tym, że z deszczem człowiek ma do czynienia od hohoho, zanim pojawiła się taka świadomość, że tak powiem naukowa i zdążył obróść różnego rodzaju mitologią, bóstwa, wyobrażenia itd. A istnienie takiej grawitacji (nie jako samego faktu, że przedmioty spadają) dla człowieka "zaczęło się" dużo później i nie obrosło w tą treść mityczną, bo trafiło już na inna umysłowość. Teoria 2) A druga rzecz - różne zjawiska naturalne, takie jak deszcz, ogólnie woda, ziemia (np. pod pola uprawne), powietrze (do oddychania), ogień do obrony i innych rzeczy - to zjawiska, których człowiek może odczuć niedobór i nie jest to abstrakcja, tylko po prostu mus - masz albo odpadasz - tak więc naturalne, że to są rzeczy, o które człowiek zabiega na wszelkie znane sobie sposoby - także rytualnie, poprzez oddawanie czci itd. No a tak jakby oddziaływania grawitacyjnego, elektromagnetycznego, silnych i słabych nigdy nie brakuje, w sensie, że człowiek nie spotyka się z problemem ich istnienia lub nie istnienia. Owszem, gdyby ich zabrakło to byłby po prostu koniec, ale tak się nie dzieje i przeciętny człowiek słyszał o grawitacji, elekromagnetyzmie, ale już np. zastanawia się co to te oddziaływania silne i słabe  . Chociaż może nie doceniam ludzi. Jak tu czcić coś o czego istnieniu się tak do końca nawet nie wie  . Moje zdanie: A jednocześnie z mojej perspektywy - dla mnie jako naturalistycznej panteistki grawitacja jest równie świętą częścią/właściwością świata jak drzewo, woda, ryś, DNA czy czarne dziury. I należy jej się taka sama cześć, choć słowo cześć nie do końca opisuje to o co chodzi. To taki bezbrzeżny zachwyt połączony z szacunkiem, ale nie poddańczy. I co ważniejsze w takiej grawitacji tkwi chyba jeszcze większy ładunek "tajemnicy" niż w klimatycznej konstrukcji 4 Żywiołów. Bo tak naprawdę my wcale nie wiemy czym ta grawitacja tak do końca jest, skąd się wzięła, jak jest przenoszona itd. a odczuwamy ją non stop. Na każdym kroku. Owszem mamy kilka zgrabnych, mniej lub bardziej prawdopodobnych teorii i to by było na tyle. To jedna wielka, fascynująca i przesycona świętością tajemnica  . Dla mnie. P.S. I jeszcze jedno - warto zdawać sobie sprawę z tego, że tam gdzie pojawiała się koncepcja czterech (czy też innej ilości i konfiguracji) Żywiołów, miała ona charakter nie takich ezo-magicznych teorii, w które wczuwa się człowiek np. podczas rytuału, czy uczy się je odnajdywać w codziennym życiu, ale były to stricte naukowe rozważania - tak naukowe, na ile ówczesny człowiek potrafił je przeprowadzać. Były to takie same poszukiwania wyjaśnienia budowy/działania świata jakimi dzisiaj jest np. M-teoria czy wcześniejsze wersje teorii strun. I co ciekawe dziś wielu ludzi pyta o to, jak daleko (jeśli w ogóle jest daleko) jest od nauki do wiary. Trochę na ten temat pisał Victor. J. Stenger - taki profesor fizyki, astronomii i filozofii.
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni
-

Drakonaria
- Moderator
-
- Wpisy: 262
- Dołączył(a): Cz, 19 sty 2006, 09:38
- Lokalizacja: Kraków
-
autor: Silidan » Śr, 30 cze 2010, 14:03
Dużo racji jest w tym, co piszesz. Ad 1) O trudności zagadnienia świadczy choćby to, że rozmawiamy o nim we dwoje  Nie zgodzę się jednak z tym, iż może być to kwestia czasu jaki upłynął od "odkrycia" grawitacji: "Gwiezdne Wojny" mają kilkadziesiąt lat, a już można mówić o Religii Jedi i kulcie Mocy. Ad 2) Z zależnością i zapotrzebowaniem na żywioły zależy od tego, jak bardzo kto jest redukcjonistyczny  Np. taki ja, to dzielę świat zasadniczo na materię i energię, które to mogą różnorakie formy przyjmować. I tego to już niedobór albo nadmiar można odczuwać. W przypadku takiej grawitacji to jest choćby ciężar (metafizycznie można tu wrzucić prawie cokolwiek) lub "uziemianie" o którym rozmawialiśmy ostatnio przy ogniu. Co do oddziaływań silnego, słabego i elektromagnetycznego to otwiera się przed nami cała masa teorii "atomowych". Jak to się mawia: "Biologia to tylko szczególny przypadek chemii. Chemia to tylko szczególny przypadek fizyki. Fizyka to wszystko" Do tego, co piszesz o zachwycie tajemnicą konstrukcji i funkcjonowania rzeczywistości wsadził bym jeszcze jedno: dla mnie próba zrozumienia (i poznania prawdy o naturze "sacrum") jest jedną z najwyższych form oddawania czci.
-

Silidan
-
- Wpisy: 48
- Dołączył(a): Pn, 31 maja 2010, 22:08
- Lokalizacja: Tarnów/Kraków
autor: Szerszen » Cz, 1 lip 2010, 00:23
A nie jest tak, że o ile wodę, ogień czy powietrze (niechby pod postacią wiatru) jest relatywnie łatwo spersonifikować, o tyle grawitacja... jest zbyt abstrakcyjna...
Kult mocy w Jedi też nie opiera się na kulcie meridianów, czy jak to tam zwać - bo one są jedynie nośnikami mocy. Dlatego też raczej nam kult jąder atomowych/elektronów czy kwarków nie grozi
I rede thee, Loddfafnir! and hear thou my rede,-
Profit thou hast if thou hearest,
Great thy gain if thou learnest:
If evil thou knowest, as evil proclaim it,
And make no friendship with foes.
-

Szerszen
-
- Wpisy: 515
- Dołączył(a): Wt, 1 lis 2005, 20:02
-
autor: Drakonaria » Pt, 2 lip 2010, 10:53
Szerszen napisał(a):A nie jest tak, że o ile wodę, ogień czy powietrze (niechby pod postacią wiatru) jest relatywnie łatwo spersonifikować, o tyle grawitacja... jest zbyt abstrakcyjna...
Ha.. wydaje mi się, że nie problem spersonifikować grawitację - tylko po co. Żywiołów też nie "personifikuję", a co do abstrakcyjności to ani jedno ani drugie abstrakcyjne nie jest. Ewentualnie, jeśli patrzeć na koncepcję, to właśnie koncepcja Żywiołów jest bardziej abstrakcyjna - musisz nauczyć się je widzieć i odczuwać (choć potem już się o tym nie myśli i staje się to zupełnie naturalne), no a grawitacja - doświadczasz jej na każdym kroku, i dość często świadomie, niezależnie od tego kim jesteś. Dlatego też raczej nam kult jąder atomowych/elektronów czy kwarków nie grozi
Myślę, że to żadna groźba  a po prostu ciekawa perspektywa wzbogacenia, że tak powiem, świętego uniwersum.
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą.
Zapytaj Ziemi - wyjaśni
-

Drakonaria
- Moderator
-
- Wpisy: 262
- Dołączył(a): Cz, 19 sty 2006, 09:38
- Lokalizacja: Kraków
-
Powrót do Pogaństwo
Kto przegląda forum
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość
|
|