Wiele zmieniło się w moim życiu przez ten czas jak mnie nie bylo. Nauczylem sie wiele o ludziach, poprawilem sie jako katolik, calkowicie skonczylem wszystkie 'magiczne' znajomosci i wszystkie prowadzace do poganstwa sciezki. Jednak od jakiegos czasu cos mnie dreczy, odczytuje znaki, ktore normalny czlowiek uznaje za cos normalnego. Np przed szkola zapalilo sie zielone swiatlo i mialem jakies uczucie zeby nie isc do sql. Poszedlem tam, lecz wyszlem po 5 minutach, bo mi wozna szatni nie chciala otworzyc ;p
Mozecie mnie uznac za swira, tak jak znajomy^^
Cos sie ze mna stalo i czuje moc, ale nie taka "moc", ze moc tylko bardziej niz zawsze potrafie rozkoszowac sie wiatrem gdy wieje, powiewa jakas energia wtedy, albo ptzyrode ( zwierzeta, roslinnosc ) traktuje lepiej niz zawsze, odczuwam jakas wiez, gdy widze ksiezyc czuje sie bezpiecznie.
Teraz w tej chwili nie jestem po zadnej stronie, w nic nie wierze, do tego dziwny sen przed sylwestrem. Takie w nim bylo rozdarcie osobowosci. Znacie moze kogos kto umie interpretowac dobrze sny w necie?
Nie mowie, ze wrocilem na stale, bo nie wiem co ze mna bedziee. Jak ktos po mojej wypowiedzi uwaza, ze jestem nienormalny to prosze smialo krytykowac.
Dziekuje za uwage.
|
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości |
|
|
||




