Nie mam nic przeciwko wiccańskim, popularnym świętom jak Beltain czy Samhain. Jednak Celtowie nie są dla mnie jakąś wielką inispiracją, a większość tych świąt pochodzi właśnie z ich religii.
Czy sami wymyślacie jakieś swoje, indywidualne święta oprócz tych, które znaja wszyscy?
|
Czy czcicie swoje własne święta?
Posty: 14
• Strona 1 z 1
oczywiście. Ja np. swietuje każdą środe i piątek.
"Większość czarownic nie wierzy w Bogów. Wiedzą naturalnie, że Bogowie istnieją. Czasem ubijają z nimi różne interesy. Ale nie wierzą w nich. Zbyt dobrze ich znają. To tak jakby wierzyć w listonosza"
I znow wyjdzie na to ze wyznawcy Mojzeszowi wiedzieli swietnie co robili...
I rede thee, Loddfafnir! and hear thou my rede,-
Profit thou hast if thou hearest, Great thy gain if thou learnest: If evil thou knowest, as evil proclaim it, And make no friendship with foes.
mnie sie tylko troche te posty srodowo piatkowe nie podobaja ale mozna przywyknac.
"Większość czarownic nie wierzy w Bogów. Wiedzą naturalnie, że Bogowie istnieją. Czasem ubijają z nimi różne interesy. Ale nie wierzą w nich. Zbyt dobrze ich znają. To tak jakby wierzyć w listonosza"
Rotfl
A tak już serio to ja mogę powiedzieć, że obchodzę swoje urodziny. W sensie nie tylko świętowania urodzin wśród bliskich, zazwyczaj robię coś w rodzaju jakiegoś rytuału, sama, jakieś podsumowanie kolejnego roku życia... w zależności od tego co potrzebuję. "You seek renewal? Into the pot with you, then!" - Cerridwen.
Hihih ja napisalem powaznie o tej srodzie i piątku a ludzie zrobili off top. Po prostu na wsi na której sie wychowalem wiekszosc ludzi to prawoslawni i stąd w srode i w piatek sie posci (zadnego miesa, mleka, jajek itp). Nawet szeptucha wtedy nie przyjmuje. Urasta to do rangi malego swieta. Z prawoslawiem juz dawno sie nie identyfikuje ale srodowo-piątkowe posty jakos mi zostaly do dzisiaj.
kiedyś (w sumie to nie tak dawno no ale) jak dzieci bardzo często umieraly to każde urodziny były takim wlasnie swietem. Czesto zapraszano miejscową szeptunke/szeptucha/czarownice celem odprawienia stosownego gusla coby dziecko sie dobrze rozwijalo. Dzisiaj wszelkiego rodzaju swieta (pierwsza komunia, 18 urodziny itd) są bardzo komercyjne i otoczka "magiczna" poszla do kosza. "Większość czarownic nie wierzy w Bogów. Wiedzą naturalnie, że Bogowie istnieją. Czasem ubijają z nimi różne interesy. Ale nie wierzą w nich. Zbyt dobrze ich znają. To tak jakby wierzyć w listonosza"
moim świętem prywatnym są urodziny.
nie mam jednak zadnego rytuału.. pojawia się czas przemyśleń, rozliczeń..podsumowań. Ciśnienie dobijające, ale w sumie w ogólnym rozrachunku nie wyszło najgorzej. W tym roku, niedawno całkiem, jako dziecię jesieni, kończyłam ćwierćwiecze na tym padole, w tym wcieleniu... o rany... cieżka czapa że tak powiem ale przemyślenia dobrze mi zrobiły. dawno już nie miałam czasu podumać ot tak sobie ostatni długi okres w moim życiu to czas przemian życiowych, wywalenia z rodzinnego gniazda za duzego pisklaka, czas intensywnej pracy, wcale nie nad sobą, lecz li i jedynie czysto materialnie zarobkowej, czas nauki, czas biegania, imprez, i pracy i pracy w kółko coś i w końcu postanowiłam zajrzeć do starych maili, odgrzebać stare posty i powiadomienia... kuknąć stare forum, na którym jedynie bogowie pamiętają ,kiedy tu byłąm po raz ostatni (no i admin - ale to w necie w zasadzie na to samo wychodzi ;D ) jesień to dorba pora na urodziny, czas refleksji egzystencjalnych zbiega się samoistnie z najwłaściwszą ku temu porą roku urodziny to jakieś kuriozalne połaczenie kalorycznych tortów i obcałowujacej rodziny z przejmującą tęsknotą za matczynym łonem i odnajdowaniem w sobie ten raz na rok - jakiegoś cholernego księgowego . Śpiewają ci, żar świeczek pali w twarz, z biegiem lat coraz bardziej, a człowekowi skacze ciśnienie - czego se tu życzyć? szybko? co mi najpotrzebnijsze? co dla mnie najważniejsze??.. jejku..nie lubię nie lubię takich cezur, podsumowań, rozliczeń, bolą ale nakręcają. a ja się chyba jak głupia tej konfrontacji z rzeczywistością po prostu boję tylko właściwie czemu?...
Re: Czy czcicie swoje własne święta?
DUH! I nic więcej nie powiemmm...
Oczywiście. Każdy student wie, że każda wolna chwila jest świętem, każde rektorskie to wręcz Dionizje Wielkie. Sings We A Dances Of Wolfs, Who Smells Fear And Slays The Coward.
Sings We A Dances Of Mans, Who Smells Gold And Slays His Brother. - Pagan Saying
Tak, ja też bardzo świętuję swoje urodziny. W zasadzie nie ma dnia w roku, który świętowałabym bardziej. Jest to dla mnie odpowiednik chrześcijańskiej Wigilii. Bo mam to szczęście (???), że obchodzę urodziny dokładnie w Samhain. To sprawia, że mam do tego święta - i w ogóle do całego Koła Roku - bardzo osobisty stosunek. Samhain to nowy rok i jednocześnie początek mojego życia. Od tego dnia zaczęło się wszystko. Stary ogień zgasł, nowy zapłonął. Ty, który mnie czytasz - czy jesteś pewny, że znasz mój język? (J.L. Borges)
Moja siostra jest w podobnej sytuacji, jej urodziny przypadają w zwyczajowe Imbolc.
Sprawą dyskusyjną pozostaje jednak, kiedy obchodzi się Festiwale Ognia. Czy w terminie zwyczajowym, konkretnie ustalonej z góry dacie - myślę, że wtedy dostrajając się do egregora, zbiorowego umysłu innych świętujących tego dnia, czy dostrajając się do zmian w naturze w skali mikro - czyli zmian we własnym otoczeniu, w przyrodzie, we własnym samopoczuciu, przestrajającym się na bardziej wiosenne czy bardziej zimowe, czy jesienne, czy letnie obroty (wtedy data świętowania nie jest w żaden sposób ustalona), czy w końcu dostosowując się do zmian w skali makro (bo w końcu planetka zwana Ziemią też jest tylko częścią Natury, a nie jej siedliskiem lub oderwaną od reszty całością), czyli uczestnicząc niejako w obracaniu Koła - w terminie astronomicznym - a więc dokładnie w połowie czasu między Przesileniem a Zrównaniem, w połowie drogi Słońca między dwoma świętami solarnymi, liczonej w stopniach ekliptyki (więcej na ten temat na stronie http://www.archaeoastronomy.com/2007.shtml), lub w dniu, w którym Słońce wchodzi w 15 stopień danego znaku Zodiaku . Ja przychylam się do schematu związanego z drogą Słońca, dlatego Festiwale Ognia nie mają dla mnie konkretnej, raz na zawsze ustalonej daty - to święta ruchome, podobnie zresztą jak ruchome są Zrównania i Przesilenia. Zresztą są grupy stosujące jeszcze bardziej skomplikowane, wręcz karkołomne metody wyliczania ich terminu - jak choćby najbliższa Pełnia/Nów po terminie zwyczajowym (to już dla mnie zbyt piętrowa konstrukcja, chociaż w sumie ma sens, łącząc cykl solarny z lunarnym), czy - jak robi to zresztą jedna z grup od których się uczę - w zależności od położenia Słońca w stosunku do konkretnych elementów danego krajobrazu (jak tutaj: http://www.druidschool.com/site/1030100/page/472352), to ostatnie ma jednak sens dla ludzi zamieszkałych na danym terytorium i ze zmianami na tym terytorium zachodzącymi w Naturze zestrojonych. Co kto woli i wybiera, dla mnie największy sens ma świętowanie w "sztywno" astronomicznych terminach, tak jak zostało to wyszczególnione na stronach archaeoastronomy. Oczywiście dla mnie prywatnie, inni mogą wybierać inaczej, w zależności od tego, jakie akcenty mają dla nich większe znaczenie. Święta Koła, z którym jestem bardzo silnie zestrojona, podobnie zresztą jak z cyklem lunarnym, trudno uznać za moje prywatne. Z prywatnych znaczące są dla mnie również urodziny, będące pewnego rodzaju zamknięciem (i otwarciem nowego) cyklu toczącego się obok Koła i pod jego wpływem, ale z akcentami w jakiś sposób od niego odrębnymi, urodziny tych, którzy są mi bliscy i kilka bardzo prywatnych rocznic, a więc cykl nieco sztuczny, tak jak do pewnego stopnia sztucznym tworem jest kalendarz gregoriański, w którym funkcjonujemy... powaga jest obrządkiem ciała
wymyślonym, by ukryć niedostatki ducha J. de la Rochefoucauld
Ja obchodzę kilka "dodatkowych" swiąt (w stosunku do 8 z Koła). Są to głównie święta wyznaczane przez jakieś zjawiska - np. pierwszy śnieg, deszcz po długiej suszy. Czasami moje własne święto wyznacza miejsce - np. każde wejście na Babią Górę. Mam do niej wielki sentyment i niesamowite wspomienia (rzekłabym mistyczne - każdy kto widział wschód na Babiej, po nocnej wędrówce na nią, wie o czym mówię - tam kolana same się uginają przed Naturą i aż się prosi o rytuał). Poza tym owszem, swoje urodziny.
Zapytaj zwierząt - pouczą
I ptaki w powietrzu powiedzą. Zapytaj Ziemi - wyjaśni
Posty: 14
• Strona 1 z 1
Kto przegląda forumUżytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości |
|
|
||








